ŚWIATŁA Z GALAKTYK

W tym samym czasie, kiedy balon się powiększa, my się oddalamy, i mo­że się zdarzyć, że balon rozszerza się z taką szybkością, iż światło nigdy do nas nie dotrze. Jak to ujął brytyjski astrofizyk sir Arthur Eddington, światło jest wtedy jak biegac2 na rozciągającym się torze z metą, to znaczy na­mi, która stale się od niego oddala. Światło z pewnych galaktyk może nigdy nas nie dosięgnąć, tak że będą one dla nas niewidzialne. Naszym horyzontem zdarzeń nazwiemy wszystkie te wydarzenia, których nigdy nie bę­dziemy w stanie zobaczyć. Wszystko, co dzieje się na ze­wnątrz tegoż horyzontu, jest na zawsze niedostępne na­szym obserwacjom.

Witaj na moim serwisie ! Od lat interesowałam się szydełkowaniem i robotkami ręcznymi, zawsze mnie to uspokajało dlatego też postawiłam zacząć pisać bloga tej tematyce. Zapraszam do czytania !